W sztuce i kulturze stawiamy na wyjątkowość

Komentarzy (0) Kultura

Bartłomiej Szewczyk, dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, opowiada o misji instytucji, atrakcjach dla zwiedzających oraz wspomina wizytę Krzysztofa Pendereckiego w Kopalni Guido, 320 metrów pod ziemią.

Jakie znaczenie ma dla Pana nagroda Złotego Lauru Umiejętności i Kompetencji, którą otrzymał Pan w tym roku?

To dla mnie dowód na to, że pionierskie działania w dziedzinie kultury i turystyki przemysłowej, które od kilkunastu lat podejmujemy w Zabrzu, są potrzebne, zauważane i mają realny wpływ na rzeczywistość. Podejmujemy się projektów trudnych, przecieramy szlaki, tak jak ma to miejsce przy otwieraniu dla turystyki nieczynnych zakładów górniczych, tych wielkich pomników industrialnego dziedzictwa, pogrzebanych głęboko pod ziemią. Takie działania wiążą się z dużym ryzykiem, ale rosnąca liczba turystów i docenienie ze strony branży dają nam do zrozumienia, że obraliśmy właściwy kierunek.

Jaki cel przyświeca funkcjonowaniu Muzeum Górnictwa Węglowego?

Celów jest kilka, trudno zamknąć naszą misję w jednym słowie. Jak na muzeum przystało, zachowujemy wybrane elementy regionalnego dorobku dziejowego. W naszym przypadku jest to górnictwo węglowe. Robimy to na niespotykaną dotąd skalę, udostępniając potężny, podziemny kompleks, na który składają się w tej chwili dwie kopalnie: Kopalnia Guido i Kopalnia Królowa Luiza oraz najdłuższa w historii europejskiego górnictwa sztolnia – Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna. Zachowujemy, udostępniamy, popularyzujemy i przyciągamy uwagę naszą działalnością kulturalną. Zaczynaliśmy kilka lat temu od kameralnych koncertów i przedstawień teatralnych, teraz co roku gości u nas Międzynarodowy Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego, a to tylko jeden z licznych przykładów tego, co potrafimy zorganizować pod ziemią.

Muzea kojarzą się przede wszystkim z historią, sztuką czy kulturą właśnie… co Muzeum Górnictwa Węglowego może zaoferować odwiedzającym w tym zakresie?

Przede wszystkim autentyczność. My nie musimy pokazywać historii górnictwa na obrazkach i w gablotach, my możemy zaprezentować je na żywo. Zabrać turystów do XIX-wiecznego chodnika, wydrążonego 40 metrów pod ziemią, uruchomić przy nich stuletnią maszynę parową, dosłownie przenieść ich w czasie. W sztuce i kulturze stawiamy na wyjątkowość. Mamy światowej sławy muzyków, koncertujących w dawnym podziemnym warsztacie mechanicznym. Wieszamy wystawę sztuki nieprofesjonalnej w zabytkowej łaźni górniczej. Jeden obrazek mocno zapadł mi w pamięć: w 2013 roku do Kopalni Guido, 320 metrów pod ziemię, zjechał sam profesor Krzysztof Penderecki. Wysiadł z szoli i powitała go orkiestra symfoniczna ubrana we fraki i… kaski górnicze. Sam maestro, na upamiętnienie swojej wizyty, złożył podpis na bryle węgla, wmurowanej na stałe przy wejściu do naszej podziemnej sali koncertowej.

W kwietniu 2013 roku doszło do połączenia Zabytkowej Kopalni Węgla Kamiennego „Guido” oraz dotychczasowego Muzeum Górnictwa Węglowego. Jakie skutki miała ta decyzja dla funkcjonowanie Muzeum?

Ułatwiła nam działanie, przede wszystkim w obszarze realizacji naszych projektów. Prowadzimy inwestycje za ponad 200 milionów złotych, finansowane zarówno ze szczebla miejskiego, wojewódzkiego, ministerialnego, państwowego, jak i ze środków Unii Europejskiej. Od strony formalnej łatwiej nam realizować te projekty oraz pozyskiwać fundusze na nowe działania. Zintegrowanie dwóch instytucji w jednej to połączenie wysiłków ukierunkowanych na stworzenie w Zabrzu największego w Europie kompleksu, opartego na autentycznych, podziemnych wyrobiskach. Ta synergia działań była nam bardzo potrzebna.

Jakie są plany Muzeum na najbliższe miesiące?

Otwarcie Sztolni Królowa Luiza, naszego koronnego obiektu, nad którym pracujemy już od dłuższego czasu. To olbrzymi projekt, długo oczekiwany i budzący spore emocje. W połowie tego roku planujemy rozruch ruchu turystycznego w Sztolni. Sumarycznie długość naszych tras podziemnych wzrośnie do ośmiu kilometrów, a szykowane atrakcje naprawdę będą robić wrażenie. Zwiedzający sztolnię część trasy przepłyną łodziami, wejdą do chodnika wydrążonego w węglu, napotkają wiele działających maszyn górniczych, a także przejadą się podziemną kolejką szynową. Okiełznanie naszych obiektów pod względem logistycznym będzie ogromnym wyzwaniem, ale jeżeli nam się uda, stworzymy coś naprawdę wyjątkowego.

Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *