O niektórych trendach więcej się mówi, niż je wdraża

Komentarzy (0) It

Rozmowa z Jakubem Dzikiem, wiceprezesem IMPEL SA.

Jednym z najważniejszych zagadnień, poruszanych na tegoroczym Europejskim Kongresie Gospodarczym był Przemysł 4.0, czyli rozwój nowych technologii, zmierzający w kierunku, w którym – paradoksalnie – komputery mogą zniknąć z przedsiębiorstw, biur i urzędów.

Hmmm… Biura bez komputerów?

Za to z terminalami podłączonymi do szybkiego internetowego łącza. Całe potrzebne oprogramowanie oraz pamięć będzie w chmurze.

Biuro z terminalami zamiast komputerów mogę sobie wyobrazić. Choć o niektórych trendach więcej się mówi, niż je faktycznie wdraża. Temat chmury jest nośny, popularny, natomiast wciąż, przynajmniej w Polsce, funkcjonujemy w oparciu o rozwiązania lokalne. Faktycznie, rynek usług chmurowych rośnie szybko, 20-30 proc. rok do roku w Polsce. Rośnie on między innymi dlatego, że główni dostawcy rozwiązań biurowych dla firm, w tym Microsoft, bardzo mocno prą w tym kierunku. Dowodem na to jest oferta Microsoftu przy ich najpopularniejszym produkcie, pakiecie Office. Jednak tu uwaga! Nie ma wszystkich funkcjonalności, jakie oferuje program zainstalowany na dysku komputera.

Rozwiązania chmurowe nie są tanie i kompletne, ale są wygodne.

Tak, ale też nie każdy przedsiębiorca chce wyeksportować swoje bazy danych z obawy przed ujawnieniem tajemnicy firmy, bezpieczeństwa danych – choć to obawy całkowicie nieuzasadnione.

Niektóre badania pokazują, że dane w chmurze są lepiej zabezpieczone niż te przechowywane w wielu firmach.

To jest kwestia mentalności właściciela przedsiębiorstwa. To jest tak samo jak z outsourcingiem usług księgowych. Wielu przedsiębiorców, mając księgowego u siebie, czuje się lepiej obsłużonych i bardziej profesjonalnie, nawet jeśli ten księgowy nie nadąża za zmianami w przepisach, ale to jest JEGO księgowy. Podobnie jest z IT. To MOJE serwery, stoją U MNIE w firmie.

Z chmurą związana jest big data – analiza wielkich zbiorów danych. W Stanach Zjednoczonych to bardzo gorący temat. Zbierają i analizują dane najwięksi, od Wall Marta po banki i towarzystwa ubezpieczeniowe.

Wall Mart przede wszystkim. Zbierał i analizował dane zanim jeszcze został wykuty termin big data.

Jest jeszcze inna kluczowa kwestia: jakie dane analizujemy? Niektóre opracowania mówią o tym, że firmy gromadzą terabajty nieaktualnych danych.

Polskie firmy na pewno przechowują niepotrzebne dane. To jest analogiczna sytuacja do papierowych dokumentami. Jednak kto w przedsiębiorstwie będzie miał odwagę powiedzieć, że są niepotrzebne? Prawdopodobnie, po długim czasie, dopiero gdy pokryją się już pajęczyną, wtedy wszyscy stwierdzą, że skoro 20 lat nikt do nich nie zaglądał, zapada decyzja, że można je zmielić.

Wdrażacie również rozwiązania e-commerce’owe. 9 proc. Polaków korzysta z e-sklepów prawie codziennie. To najlepszy wynik w Europie. Lubimy kupować przez internet, ale czy za naszymi upodobaniami nadążają sprzedawcy?

Najbardziej wartościowe platformy sprzedażowe to tak zwane omnichannelowe, które umożliwiają dotarcie do klienta wieloma różnymi kanałami. Najczęściej ten termin można sprowadzić do tego, że chcemy mieć sklep internetowy, aplikację mobilną, możliwość zapłaty SMS-em, kartą, szybkim przelewem, możliwość tworzenia kampanii mailingowej, chcemy mieć algorytm, który będzie klientowi rekomendował produkty na podstawie jego wcześniejszych zachowań i historii plików cookies itd. To rozwiązanie – platforma o nazwie Hybris, zyskuje popularność tak szybko, że nie nadążamy za budową zasobów do wykonywania projektów w stosunku do tempa pozyskiwania zleceń. Daj boże taką sytuacje w każdym miejscu w każdej działalności.

Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *