Marcin Krupa: Metropolia szansą na skok cywilizacyjny

Komentarz (1) Aktualności, Samorząd

Prezydent Katowic opowiada o Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, jej znaczeniu oraz planach.

Metropolia Silesia oficjalnie rozpocznie swoją działalność już 1 lipca. Jakie będą jej pierwsze kroki?

Przed nami jeszcze dużo pracy, by metropolia powstała, ale jesteśmy na to gotowi. We wszystkich 41 gminach zakończyły się konsultacje społeczne w tej sprawie. Okazało się, że w większości miast ponad 90% mieszkańców chce przystąpienia do metropolii. W Katowicach przygotujemy wniosek o utworzenie metropolii i przedstawimy go do zaopiniowania. Następnie wniosek złożymy do wojewody, który przekaże go do MSWiA. Jesteśmy pewni, że wszelkie procedury zostaną dotrzymane i od 1 lipca powstania metropolia, a od 2018 r. ruszy dofinansowanie metropolii z budżetu centralnego. Realizacja zadań publicznych czy uzyskiwanie dochodów będzie możliwe dopiero po 1 stycznia 2018 roku.

Które miasto powinno pańskim zdaniem piastować stanowisko gospodarza Metropolii i dlaczego?

Katowice, jako stolica województwa śląskiego, na pewno będą stolicą metropolii – co do tego nie mamy żadnych wątpliwości. Różne inicjatywy, jakie się pojawiały w tym temacie traktuję pozytywnie, bo to dla mnie wyraz zaangażowania w powstającą metropolię i pokazanie gotowości do aktywnej współpracy. Oczywiście cieszę się, że jest dyskusja na ten temat i chcę zaznaczyć, że jesteśmy otwarci na różne propozycje – np. na ulokowanie różnych komórek metropolii w innych gminach aglomeracji. Możemy porównać to do tego, jak funkcjonują uczelnie wyższe, mające główną siedzibę i placówki filialne. Czas na dyskusję w tym temacie na pewno wkrótce przyjdzie, oczywiście przy udziale wszystkich miejscowości, które utworzą metropolię.

Co oznacza dla Śląska utworzenie tej Metropolii? Jakie korzyści przyniesie ona regionowi i krajowi?

Jestem gorącym orędownikiem metropolii, bo widzę w niej szansę na wielki skok cywilizacyjny – zarówno dla Katowic, jak i dla każdej gminy, która będzie w ten projekt włączona. Gdy przyjeżdżają do nas zagraniczni inwestorzy, często mówimy im, że jesteśmy stolicą 2-milionowej metropolii. To robi wrażenie – połączone możliwości kilkunastu miast, duży kapitał ludzki, zaplecze uniwersyteckie czy setki miejsc wartych zobaczenia. Razem możemy więcej i musimy to wykorzystać. Pojawią się pola dla wspólnych działań w takich strategicznych obszarach jak ochrona powietrza, transport czy rozwój. Na metropolii wszyscy zyskamy – bo większy może więcej. Trochę przypomina to moment, w którym czekamy na pociąg i albo zaraz do niego wsiądziemy i pojedziemy do celu albo zostaniemy na dworcu i będziemy żałować niewykorzystanej szansy. Mówiąc o metropolii pamiętajmy jednak o cierpliwości, bo to nie jest tak, że za kilka miesięcy z nieba zacznie spadać manna. O metropolii należy myśleć w perspektywie długofalowej, bo wiele podejmowanych działań właśnie po kilku czy też kilkunastu latach przyniesie owoce. Przykładowo: w rok nie polepszymy zasadniczo jakości powietrza, ale w przeciągu pięciu, czy 10 lat jest to już możliwe.

Jakie są główne cele Metropolii? Jakim budżetem będzie dysponować?

Dziś przede wszystkim potrzebujemy dobrej współpracy wszystkich gmin tworzących powstającą metropolię. Musimy być jak dobry zespół piłkarski – choć mamy różne pozycje na boisku – to gramy do jednej bramki. Zamiast rywalizować między sobą, będziemy konkurować z porównywalnymi ośrodkami w Europie. Przypomina to, w odpowiedniej skali, sytuację, w której Polska weszła do Unii Europejskiej. Moment ten stał się kołem zamachowym przemian gospodarczo-społecznych w Polsce. Wierzę, że u nas będzie podobnie, jeśli czasem zdecydujemy się porzucić partykularne interesy dla wspólnych celów. Wiele razy pokazywaliśmy, że potrafimy działać wspólnie ponad podziałami dla dobra regionu i jestem przekonany, że zbudujemy metropolię odpowiadającą potrzebom i aspiracjom mieszkańców. O wydaniu tych niemałych pieniędzy, nawet 250 mln zł rocznie, będziemy wspólnie decydować i jestem przekonany, że dla żadnej z 41 gmin, które metropolię mają budować, nie był to główny motywator. Korzyści będzie dużo, np. lepsze planowanie wspólnych działań. Efektem tego może być m.in. rezygnacja z realizacji dwóch inwestycji o podobnej funkcjonalności w sąsiadujących miastach czy też możliwość grupowych zakupów energii, co już zresztą w ramach GZM realizujemy – a zaoszczędzone pieniądze można wydać na inny cel, np. nowe żłobki lub utrzymanie terenów zielonych. Na pewno jedną z największych szans, jakie daje metropolia każdej gminie jest możliwość konkurowania w Europie z porównywalnymi ośrodkami.

Pańskim zdaniem w Polsce potrzebne są kolejne metropolie, np. Warszawska?

W naszym przypadku metropolia oznacza wiele zysków, ale powstaje na bazie dedykowanej nam ustawy. Więc z góry wiemy, na co się piszemy. Każdy przypadek powinien być rozpatrzony w oparciu o potencjalne korzyści i straty, szacowane na bazie konkretnych zapisów. Oczywiście, każdorazowo w tak ważnej sprawie powinni się wypowiadać mieszkańcy – tak, jak to się dzieje u nas.

Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone

One Response to Marcin Krupa: Metropolia szansą na skok cywilizacyjny

  1. Godny Hanys napisał(a):

    Trochę nieaktualna ta rozmowa:
    1. Metropolia nie będzie się nazywać „Silesia”, co jest całkiem logiczne, bo to łacińska nazwa znacznie większego regionu historycznego.
    2. Wniosek o utworzenie powstał i został przegłosowany, a nawet złożony.
    3. Kwestia pieniężna także się nie zgadza, według doniesień ma byto kwota w okolicy 290 mln zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *